1
Przejdź do strony:
» Co wczoraj jedliście?
E-mail adresata:
Temat wiadomości:
Polecany wątek na forum Wieszjak.pl!
Treść wiadomości:

* do wiadomości automatycznie zostanie dołączony adres url wątku
Śledzony temat:
Kuchnia
Wybierz metodę powiadomienia o nowych komentarzach w tym wątku:


Postów: 15
11:59 26-08-2009
Ja piłam kawę, potem zjadłam 2 gruszki i 6 śliwek, potem zjadłam ziemniaki młode z koperkiem, sałatkę i serek camembert na gorąco, a wieczorem kanapki z serkiem topionym i pysznym świeżym pomidorkiem.
  zgłoś naruszenie regulaminu
~dzoana
91.189.*.*


15:10 26-08-2009
rano do kawy dwie, nieco spalone..., grzanki z miodem
potem sałatka z
sałaty lodowej z serkiem pleśniowym, pestkami słonecznika i
oliwą
potem jabłko, gruszkę i figi
  zgłoś naruszenie regulaminu

linki
reklamowe
 
~gosc*
192.168.*.*


15:24 26-08-2009
Wczoraj jadłam w biegu, tak szybko, ze nie pamiętam nawet co... rano
chyba 2 kanapki z serem z opiekacza do kanapek, na pewno kawa o aromacie
waniliowym, rzadko pijam, ale wyjątkowo musiałam nakręcić się na
aktywny dzień :) zwykle preferuję zieloną herbatę. W pracy wypiłam
kilka kubków zielonej herbaty, kilka szklanek wody, zjadłam paczkę
rodzynek, jabłko i kilka kawałków bułki drożdżowej, którą jeszcze
dziś męczę ;/ Wracając do domu miałam nadzieję, że mąż zrobił
obiad... no i zrobił, ale kanapkę z domową wędzoną wędliną z serem
camembert, którą połknęłam w biegu, pędząc na zajęcia z indoor
cyclingu. O 22 zjadłam kanapki z serkiem i miodem. Popiłam zieloną
herbatą z pigwą. Dziś mam duże szanse, żeby zjeść obiad :)
  zgłoś naruszenie regulaminu
~mochacino
192.168.*.*


15:34 26-08-2009
u mnie to w zależności od nastroju, ale dzień zaczynam od jogurtu
naturalnego i obowiązkowej kawki, II śniadanie-jakaś kanapka-najlepiej z
ciemnego chleba, ale różnie z tym bywa, lunch-makaron, albo sałatka np,
z mozarellą, czy tuńczykiem-czyli coś sycącego aby na wieczór się za
bardzo nie obżerać.
Oczyiście zdarzają się dni kiedy na lunch
spożywam sajgonki a wieczorem pizzę... a potem męczę się na
siłowni...z reguły staram się jeść często,ale niewielkie porcję i
wolę sama przygotować niż kupować tzw. jedzenie "na wynos"
  zgłoś naruszenie regulaminu
~gosia
192.168.*.*


15:40 26-08-2009
Rano płatki z mlekiem i owocami, potem kashi, jogurt owocowy,
drożdżówkę, no i marzę o obiedzie..
  zgłoś naruszenie regulaminu
~aragonia
83.142.*.*


16:05 26-08-2009
Wczoraj zjadłam... nie pamietam w kolejnosci ale wypilam duuuuuzo
herbaty.
Na pewno zjadlam loda rożek, jabłko, parówkę, na obiad hahaha
- smażone udko kurczaka wędzonego z jajkiem, na kolację dwa sucharki z
trzema serami i świeżą bazylią. Oprócz tego pół litra coli i pół
litra piwa. Było jeszcze ciastko jedno markiza i to wszystko.
Dzisiaj na
śniadanie kefir, na drugie śniadanie jogurt, na obiad kotlet gotowy z
szynką i serem z Lidla sztuk 1, 2 herbaty + jedna zielona.
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 18
15:22 08-10-2009
Ja zjadłem rano 4 kanapki z serem, szynką i ogórkiem, potem ciastko z rodzynkami, na obiad kotlet mielony z ziemniakami i surówką z kapusty a na kolację pewnie będę jadł gąski na masełku z chlebkiem, pycha.
  zgłoś naruszenie regulaminu

linki
reklamowe
 
~Sońka
89.77.*.*


05:25 10-10-2009
A ja na śniadanie kanapkę z szynką, potem pomidorową z ryżem moje dziecko innej zupy nie jada, pyszne naleśniki z serem i mandarynkami i na deser pierniczki lukrowane, a na kolację znowu kanapki. Reszte naleśników kot zeżarł, z talerza, nicpoń, nie zauważyłam. A dziś planuję na obiad pizze.
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 96
Pomógł: 2
12:46 08-01-2010
A ja sobie zrobiłam wczoraj sałatkę owocową. Była przepyszna.... Teraz jest zimno i bardzo brakuje mi owoców... dlatego się skusiłam na na sałatkę owocową. Owoce dodały mi energii i przypomniały o lecie i słońcu. Ale niestety jak robiłam sobie bitą śmietanę to mi padł mikser i będę musiała kupić nowy;/
  zgłoś naruszenie regulaminu
~gość
89.72.*.*


16:22 09-01-2010
Mam dwa koty nicponie, jeden kocha wyżerać sery żółte a drugi dobiera się do chleba, warzyw (kocha ratatuję), ziemniaków (nawet na surowo). Obydwa jednakowo rzucają się na mięso, rybę, chleb. Jak robię dziecku śniadanie to ciągle muszę przypominać, żeby nie odchodziło od stołu bo nic na talerzu nie zostanie. A jak zaprosiłam gości, to wszystko musiałam trzymać do ostatniej chwili w lodówce i zacząć wystawiać potrawy na stół dopiero jak ktoś zasiadł do stołu :) Ale moich kochanych nicponi bym nie oddała za nic.
  zgłoś naruszenie regulaminu
1
Przejdź do strony:

Niezbędnik »

Przeliczniki miar kuchennychKalkulator spalania kalorii
Dobieranie przypraw do rybTabela temp., czas pieczenia mięs

Znajdź przepis

Kategoria dania: